Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Pamiętnik ogrodnika

Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez defrodis » 12 maja 2021, o 09:14

Cześć!

Po zeszłorocznej hodowli w domu zachciało mi się czegoś więcej i szarpnąłem się na poliwęglanową "szklarnię", która stanęła w ogrodzie. Wymiary to ok, 2,5 x 2m.

DSC_0137.JPG


W środku rozstawię 40 doniczek produkcyjnych o pojemności 5l wypełnionych ziemią "marketową".

DSC_0139.JPG


Oczywiście nie będą tak "stłoczone" jak na zdjęciu. Ustawię to w 4 rzędach po 10 (po obu stronach szklarni po 2 rzędy). Wiem - miejsca trochę mało...

DSC_0138.JPG


Generalnie na tym mógłbym poprzestać i chodzić codziennie podlewać, wietrzyć, itp ale jestem leniwy, więc chcę dorobić do tego nieco automatyki opartej na Arduino. Projekt cały czas ewoluuje w mojej głowie ale póki co chcę zautomatyzować dwie rzeczy: otwieranie okna i podlewanie.
Okno miało by być otwierane za pomocą silnika krokowego w momencie gdy temperatura w szklarni wzrośnie np: >25*C (w zamierzeniu - rano). Dane zbierane będą z czujnika DHT22 (dodatkowo daje on dane o wilgotności). Oczywiście gdy temperatura spadnie poniżej tej wartości, okno się zamknie (w zamierzeniu - wieczorem).
Podlewanie miało by być uruchamiane poprzez przekaźnik do którego będą wpięte dwa elektrozawory (jeszcze nie nabyłem - możecie coś polecić?), które uruchomią dwie linie nawadniania kropelkowego. Dlaczego dwie? Dlatego, że szklarnia jest zorientowana E - W, więc jeden z jej boków jest wystawiony na S, a drugi na N. Zakładam, że ziemia w S linii będzie wysychać szybciej niż w linii N. Oczywiście do tego będą potrzebne dwa czujniki wilgotności gleby - zdecydowałem się na M335 (podobno są bardziej trwałe niż np: FC-28).
Całością będzie sterował klon Arduino Nano, który przy okazji ma wyświetlać aktualne dane na LCD 16X2. Prototyp (jeszcze z UNO i DHT11...) poniżej. Trochę jeszcze nie mam pomysłu na zasilanie i obudowę całości (pewnie skończy się na zaadaptowanym pojemniku na żywność ;) ).

DSC_0136.JPG


Taki jest zamysł. Nie mam ciśnienia, że muszę mieć wszystko "na już", tylko traktuję to jako zabawę, więc jeśli czasu mi nie starczy, to skończy się na tym, że będę wszystko robił ręcznie. Co z tego wyjdzie - czas pokaże...

No dobra, zagadałem się o technikaliach, a nie wspomniałem nawet co ładuję do doniczek :roll:

W rzędach od lewej:
- pomidory Marmande
- Koral
- Thai Chilli Rawit Red
- Satan's Kiss
- Explosive Apache F01
- Trinidad Moruga Scorpion
- Bhut Jolokia
- Bubblegum Yellow
- Jalapeno
- Habanero Yellow

DSC_0132.JPG


Generalnie część z sadzonek ma już dobre 25-30cm i są już po przycince i pierwszym rwaniu pąków, a inne mają 5cm. Trochę dałem ciała we wczesnej fazie wzrostu i te małe za późno przeniosłem z rozsadnika do doniczek, które stały w bardziej nasłonecznionym miejscu. Nałożyło się to akurat w czasie z brzydką pogodą i stąd takie różnice. Oczywiście teraz już małe zaczynają gonić... Póki co trochę się wzbraniam przed przenoszeniem sadzonek do szklarni, bo temperatury w nocy w mojej okolicy spadają jeszcze do ok. 6*. W najbliższą sobotę niby przypada "Zimna Zośka" ale bardziej patrzę na prognozy pogody niż na datę. Zobaczymy - może w przyszłym tygodniu przeniosę chociaż część uprawy.

Na razie to tyle. Jakieś rady / pytania?
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
defrodis

NOWY
 
Posty: 10
Images: 0
Dołączył(a): 16 lip 2020, o 10:14
Papryki:

Udostępnij:

Udostępnij dla Facebook Facebook Udostępnij dla Twitter Twitter Udostępnij dla MySpace MySpace

Re: Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez defrodis » 24 maja 2021, o 19:18

Pierwsze sadzonki trafiły do szklarni.

DSC_0237.JPG


Jeśli zastanawiacie się co to za biały środek pomiędzy doniczkami, to jest to sól. Mam w ogrodzie zatrzęsienie ślimaków i staram się z nimi jakoś walczyć. Pewnie porobię w szklarni pułapki z piwem (chyba, że ktoś zna jakiś skuteczny sposób).

Póki co trafiły te najbardziej wyrośnięte. Po prostu już im zdecydowanie za ciasno było w doniczkach.

DSC_0236.JPG


Oczywiście koniecznie chcą już kwitnąć ale póki co pąki sukcesywnie obrywam.

DSC_0240.JPG


DSC_0241.JPG
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
defrodis

NOWY
 
Posty: 10
Images: 0
Dołączył(a): 16 lip 2020, o 10:14
Papryki:

Re: Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez kamil1557 » 24 maja 2021, o 21:35

Do kiedy masz w planie obrywanie pąków ? Moje są takie same jak twoje na wysokość sadzonek i zastanawiam się czy obrywać pąki .
Avatar użytkownika
kamil1557

MAŁOMÓWNY
 
Posty: 72
Dołączył(a): 11 lut 2013, o 15:04
Pochwały: 1
Papryki:

Re: Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez defrodis » 26 maja 2021, o 06:09

Wstępnie zakładam, że przynajmniej do końca maja ale to wszystko będzie zależało od kondycji danej sadzonki. Jeśli będę widział, że krzaczek jest już dobrze rozrośnięty to pozwolę na kwitnienie. Na razie do szklarni trafiły te najbardziej wyrośnięte ale mam też takie, które mają dopiero po 15cm i w nich pewnie obrywanie skończy się dopiero pod konic czerwca.
Avatar użytkownika
defrodis

NOWY
 
Posty: 10
Images: 0
Dołączył(a): 16 lip 2020, o 10:14
Papryki:

Re: Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez defrodis » 7 cze 2021, o 08:30

05.06.2021 wszystkie sadzonki w końcu trafiły do szklarni. Pąków jest tyle, że właściwie nie nadążam obrywać (rano obrywam, a wieczorem są nowe), więc zaprzestałem tego procederu.

IMG_20210605_144106.jpg


-- 8 cze 2021, o 08:12 --

Generalnie nie jest najgorzej, choć kilka mankamentów się znajdzie... Z braku czasu jeszcze żadnej automatyki nie montowałem - póki co samemu co rano otwieram szklarnię, a wieczorem zamykam. Temperatura wewnątrz zaczyna się od ok. 20* do 42* (póki co to najwyższa jaką zanotowałem). Podlewanie uskuteczniam wieczorami zazwyczaj co drugi dzień (po sprawdzeniu wilgotności paluchem).

DSC_0401.JPG


Kilka roślin ucierpiało podczas przeprowadzki. Wynikło to z faktu, że przed przesadzeniem ostatniej partii, wstawiłem do szklarni na jedną dobę sadzonki w małych doniczkach. Następnego dnia zobaczyłem we wszystkich zwiędnięte liści. Po prostu ilość wody w glebie była za mała, aby w warunkach szklarniowych zapewnić roślinom odpowiednie nawilżenie. Oczywiście wszystkie od razu podlałem ale kilka liści bezpowrotnie padło. Na szczęście po przesadzeniu rośliny odżyły i rosną. Tu akurat od lewej Habanero Yellow i Bubblegum Yellow.

DSC_0396.JPG


Wojna ze ślimakami zebrała swoje żniwa. Co prawda właściwie je pokonałem Snakolem ale zdążyły narobić trochę dziur na jednej, czy dwóch roślinach. Tutaj akurat Satan's Kiss.

dziur.JPG


Najładniej wyglądają 4 super hoty - duże, mięsiste liście, ładny pokrój... Od lewej: 2x Bhut Jolokia, 2x Trinidat Moruga Scorpion.

DSC_0394.JPG
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
defrodis

NOWY
 
Posty: 10
Images: 0
Dołączył(a): 16 lip 2020, o 10:14
Papryki:

Re: Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez ch4 » 8 cze 2021, o 13:24

Witaj defrodis,
defrodis napisał(a):Z braku czasu jeszcze żadnej automatyki nie montowałem

Gdybyś chciał sobie technicznie pogadać o AVR (ATmega, ATtiny), STM32, ARM, ISP, I2C, HD44870, itd. lub generalnie o elektronice w kontekście papryczek, to pisz śmiało - na tym forum są osoby, które także i w tym temacie merytorycznie Cię wesprą i pomogą.

PS. Pojemnościowe czujniki wilgotności gleby, to dobry wybór, ale niestety niczym nie osłonięta blisko znajdująca się elektronika w kontakcie z wilgotnością a zwłaszcza rosą szybko będą pod wpływem przepływającego prądu korodować, robiąc zwarcia oraz rozpuszczać ścieżki. Warto cały laminat szczelnie polakierować lub dokładnie zasilikonować, a najlepiej wpakować do hermetycznej puszki czujnik, z której wyprowadzić już tylko sam końcowy fragment połączenia do czujnika pojemnościowego (dobrze zaizolowanej dolnej części lamintu).

PS.2 Wilgoć, woda i prąd to bardzo złe połączenie - bezwzględnie pamiętaj o bezpieczeństwie i nawet pracując na niskich napięciach nie ufaj zasilaczom, zwłaszcza tanim impulsowym, w których odstęp strony wtórnej do fazy z sieci często nie przekracza grubości warstwy emalii na cienkim uzwojeniu trafa - czyli ułamka milimetra. Do takich zabaw zdecydowanie bezpieczniej jest używać zasilania bateryjnego lub doładowywanego co jakiś czas powerbanku.
Dobrze napisany program do pomiarów na ATmegę z wykorzystaniem stanów uśpienia będzie pobierał nie więcej niż 1uA, a LCD świecić non-stop nie musi.

PS3. Polecam drugi kanał Shauna z ChilliChump

Temat automatyki idealnie pasuje do działu viewforum.php?f=29
------------
Pozdrawiam,
Darek / ch4
Avatar użytkownika
ch4

MŁODY CHILIHEAD
 
Posty: 639
Images: 330
Dołączył(a): 22 paź 2013, o 19:09
Pochwały: 72
Papryki: ostre i kolorowe

Re: Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez defrodis » 11 cze 2021, o 08:46

ch4 napisał(a):Warto cały laminat szczelnie polakierować lub dokładnie zasilikonować(...)

Do zabezpieczenia chciałem elektronikę czujników zalać klejem na gorąco. Sterownik, przekaźniki, itp. planuję zamknąć w szczelnym pojemniku na żywność wyprowadzając tylko przewody przez otwory również uszczelnione klejem.

ch4 napisał(a):Do takich zabaw zdecydowanie bezpieczniej jest używać zasilania bateryjnego lub doładowywanego co jakiś czas powerbanku.

Im dłużej o tym myślę tym bardziej się skłaniam właśnie ku takiemu rozwiązaniu. Co prawda i tak będę potrzebował 230V dociągnąć, aby zasilić elektrozawory ale zasilanie samego sterownika rzeczywiście będzie mi prościej zrobić z akumulatora.

Na razie mam problem nieco innej natury...

W szklarni mam również 5 sadzonek pomidorów Marmande. Przedwczoraj musiałem je potraktować Scorpionem 325, bo weszła na nie brunatna plamistość. Co prawda nie zauważyłem na 100%, aby grzyb zaraził również papryki ale niektóre liście zaczynają żółknąć w przeróżny sposób.

1: To akurat sadzonka Trinidat Moruga Scorpion, która stoi blisko zainfekowanych pomidorów. Generalnie wygląda bardzo zdrowo poza "uschniętymi plamami" na końcówkach i obrzeżach liści. Wygląda jakby słońce powypalało w nich właśnie te miejsca... Jaka może być przyczyna?
DSC_0435.JPG


2: Thai Chilli Rawit - co prawda stoi daleko od pomidorów ale tutaj właśnie najbardziej podejrzewam grzyb. Liście po prostu zaczynają żółknąć na całej powierzchni...
DSC_0437.JPG


3: Habanero Yellow. To jedna z roślin które ucierpiały przy przesadzaniu, więc zwiędnięty liść z lewej strony jest właśnie pokłosiem tamtego zdarzenia. Bardziej niepokoją mnie jednak "wyschnięte plamy" pojawiające się na dwóch kolejnych liściach. Nie ma żadnego nalotu od spodu, ani nie zaobserwowałem żadnych żyjątek. Co może być przyczyną?
DSC_0438.JPG


Moje myśli krążą w okolicach rzeczy podstawowych jako przyczyn takiego stanu, tzn. czy nie za dużo słońca, czy nie za mało / dużo wody, czy nie za duża wilgotność. Niedoborów mikro i makro raczej nie podejrzewam, bo sadzonki dopiero co przesadzone... Poradźcie gdzie szukać przyczyn w każdym z przypadków.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
defrodis

NOWY
 
Posty: 10
Images: 0
Dołączył(a): 16 lip 2020, o 10:14
Papryki:

Re: Automatyczna szklarnia z poliwęglanu

Postprzez ch4 » 11 cze 2021, o 09:54

Defrodis,
defrodis napisał(a):Bardziej niepokoją mnie jednak "wyschnięte plamy" pojawiające się na dwóch kolejnych liściach. Nie ma żadnego nalotu od spodu, ani nie zaobserwowałem żadnych żyjątek. Co może być przyczyną?

Zwróć uwagę, że liście te wyglądają na poparzone przede wszystkim w miejscach, w których mogą one dotykać czarnego brzegu doniczek.
Podejrzewam, że w ciepły dzień, gdy liście nieco "oklapną" zaczynają one dotykać rozgrzanej doniczki, co powoduje ich przypalenie.

Na ostatnim zdjęciu, jasne plamy na wyższych liściach także są spowodowane poparzeniem słonecznym i zbyt intensywnym słońcem.
------------
Pozdrawiam,
Darek / ch4
Avatar użytkownika
ch4

MŁODY CHILIHEAD
 
Posty: 639
Images: 330
Dołączył(a): 22 paź 2013, o 19:09
Pochwały: 72
Papryki: ostre i kolorowe


Powrót do Nasze Growlogi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości