Strona 3 z 5

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 21 paź 2012, o 11:56
przez aldorn
Nynek, co do drożdży szlachetnych to blk wie co pisze, nie bądź ignorantem, a tak retorycznie:
nynek napisał(a):Próbowałeś takiego sposobu, czy tylko jesteś uprzedzony?

Powiem na swoim przykładzie. Zawsze korzystałem z drożdży szlachetnych, tym razem jednak trafiły mi się jakieś felerne, martwe albo co...
Sok z wiśni w balonie, drożdże jakieś nie fermentujące, co robić dodałem, fermentowało. Teraz już 40 litrowy gąsior zalany po korek stoi w piwnicy, z tego co się do niego nie zmieściło zrobiłem degustację. Okazało się że po wypiciu pół litra wina ledwo czuć że się cokolwiek wypiło...
Teraz pytanie do BLK, czy jest sens dodawać teraz do pełnej butli stojącej w piwnicy (temperatura 15 -17 stopni) drożdży szlachetnych?
Czy może warto znowu do dużego gąsiora przelać, postawić w domu i tam dodać drożdży? Tyle że przenoszenia to wolał bym uniknąć.
Co z tym robić?

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 21 paź 2012, o 22:04
przez blk
nynek napisał(a):Próbowałeś takiego sposobu, czy tylko jesteś uprzedzony? Piłem domowe wina robione na drożdżach i nie umywają się one w smaku do tych naturalnych. Chyba nie wierzysz, że drożdże używane do domowej produkcji to jakieś turbo odmiany, które tęgie głowy udostępniają ludziom za 3 zł... Wino to nie piwo, więc samo sobie poradzi.

Jak to się mówi "z niejednego gąsiora wino piłem" ;)
Wino jest jedną z moich pasji, ale też poniekąd dostarcza mi nie tylko przyjemności.............
Tak, Nynek, tęgie głowy udostępniają ludziom niezłe drożdże za 3 zł, tak samo jak tęgie głowy wymyśliły baterie R20 i również udostępniają ją za 3 zł ;) Mało tego, sam kiedyś robiłem wina na drożdżach dzikich jaki i na ... piekarskich. Uwierz mi, nigdy więcej. Trochę całkiem niezłej kasiorki zainwestowałem w moje hobby, cały rok również koło tego chodzę i nie chciałbym przez zaoszczędzenie paru złotych czy przez lenistwo spieprzyć tego co mnie interesuje, a wino to może i samo sobie radziło 3000 lat temu i to z marnymi efektami (jak chcesz to mogę w skrócie napisać dlaczego i co robiono w celu zachowania jego stabilności).

-- 21 paź 2012, o 23:07 --

wolek68 napisał(a):Powinno być co najmniej 3/4 zapełnione,spleśnieje ci!

Podczas fermentacji nie musi. Po zakończeniu natomiast musi być zalane po sam korek. Chociaż są na to sposoby o których już tu kiedyś pisałem, ale według guru polskiego winiarstwa czyli Romana Myśliwca są one niezbyt skuteczne.

-- 21 paź 2012, o 23:10 --

aldorn napisał(a):Nynek, co do drożdży szlachetnych to blk wie co pisze, nie bądź ignorantem, a tak retorycznie:
nynek napisał(a):Próbowałeś takiego sposobu, czy tylko jesteś uprzedzony?

Powiem na swoim przykładzie. Zawsze korzystałem z drożdży szlachetnych, tym razem jednak trafiły mi się jakieś felerne, martwe albo co...
Sok z wiśni w balonie, drożdże jakieś nie fermentujące, co robić dodałem, fermentowało. Teraz już 40 litrowy gąsior zalany po korek stoi w piwnicy, z tego co się do niego nie zmieściło zrobiłem degustację. Okazało się że po wypiciu pół litra wina ledwo czuć że się cokolwiek wypiło...
Teraz pytanie do BLK, czy jest sens dodawać teraz do pełnej butli stojącej w piwnicy (temperatura 15 -17 stopni) drożdży szlachetnych?
Czy może warto znowu do dużego gąsiora przelać, postawić w domu i tam dodać drożdży? Tyle że przenoszenia to wolał bym uniknąć.
Co z tym robić?

Nie odpowiem Ci dziś na to pytanie. Już nie pora :) , a przede wszystkim nie znam parametrów wina tzn. głównie poziomu brix. Jutro coś wymyślimy ale to raczej na PW coby nie śmiecić za bardzo tematu.

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 22 gru 2012, o 08:54
przez Polishteam
A tu moje winko z czerwonej porzeczki, tegoroczne, oklejone etykietą i przygotowane aby podłożyć pod Choinkę :D

DSC06991.JPG


DSC06990.JPG

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 22 gru 2012, o 08:58
przez 4ndrew
Rewelka !!!

ja swojego czasu tez sporo wina robilem , nawet naciolem ze 50-60kg dzikiej rozy po przymrozkach , ale jak wyczytalem ze najfajniejsze jest bez pestkow to juz pleglem i rozna zalegala w zamrazarce z pol roku ... nie wiem co sie potem z nia stalo bo sie nia mam opiekowala ;] .

A tak to malinowe jest slodziutkie i z jeżyn chyba najlepsze

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 23 gru 2012, o 23:14
przez AdamL
Lak? W sumie dlaczego by nie, choć kapturki termokurczliwe są wygodniejsze i wyglądają doskonale.
Właśnie się raczę własnym wermuem na bazie wina z czerwonej porzeczki :)
Co do DR (dzikiej róży) to odpestkowanie jest zupełnie zbędna, a mrożenie akurat zalecane. Dla wytrwałych tu jest temat o wyrobie wina z DR:
http://wino.org.pl/forum/viewthread.php?tid=22809
Temat jest długi i należy troszkę go poczytać, aby wyrobić sobie opinię o tym surowcu.

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 22 sty 2013, o 23:40
przez acrobat
ja w tym roku robiłem wino na drożdżach szlachetnych oraz odkażałem je pirosiarczanem, i w porównaniu do do lat poprzednich kiedy jechałem na dzikich wyszło wino bardzo zacne ( właśnie otworzyłem butelkę i testuje ;)

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 2 lut 2013, o 18:40
przez Shady
Ja próbuję jako pierwsze z mandarynek, dziś matkę zrobiłem:
Obrazek
300ml wody, 200ml soku z mandarynek, 3 łyżeczki cukru, drożdże typu madera, 5g pożywki.

Ogólnie idę za przepisem:
4l soku z mandarynek
1,5/2l wody
1/1,5kg cukru
Galon wyciągnięty z najdalszych zakątków piwnicy - 10l. Jutro wrzucę zdjęcie już zalanego :)

-- 3 lut 2013, o 16:35 --

No i zostało zalane:
Obrazek
W rzeczywistości odległość między rurką fermentacyjną, a górną półką wynosi jakieś 4-5cm, szyjka oklejona taśmą izolacyjną, bo zauważyłem dość dużą rysę :)

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 10 paź 2013, o 19:59
przez wolek68
Moje pierwsze w tym roku już miesiąc stoi.Jest malinowo-jerzynowo-aroniowe :D
Jutro jade do sadu na jabłka i będe nastawiał z jabłek i potem z tego będzie brandy jabłkowe czyli CALVADOS.
foto 072.jpg

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 12 paź 2013, o 09:59
przez wolek68
Dzisiaj akcja sokowirówa i 3 baniak trza zapełnić.Calvados bedzie z tego :D
foto 073.jpg

Re: Wino.........chałupniczo.

PostNapisane: 12 paź 2013, o 10:21
przez ras13
Ładne jabłuszka, świetny cydr by z nich wyszedł ;) Powodzenia i czekam na dalsze zdjęcia z produkcji.